Wydarzyło się w przeszłości

28 maja

W 1908 roku znany krytyk literacki i dziennikarz Cezary Jellenta wygłosił w Inowrocławiu (na zaproszenie Towarzystwa Samopomocy Naukowej Męskiej) odczyty na temat: "Dzieła Wyspiańskiego" i "Wrogowie kobiet w literaturze".
W 1915 roku urodził się Teodor Gólczewski, matematyk i filozof, w latach 1946-1963 nauczyciel w Gimnazjum Jana Kasprowicza w Inowrocławiu. Zmarł w 1965 r.
W 1990 roku zakończył się pięciodniowy strajk kolejarzy węzła inowrocławskiego, mający charakter ekonomiczny.

Poezja

"Moje Miasto" Elżbieta Nowosielska

Moje miasto bliskie jak krajobraz ręki

piękne jak dziewczyna co słońce niesie w warkoczu 

"Moje Miasto" Tomasz Jan Nowak

rozsiadło sie miasto nad Notecią
na czarnoziemach i na soli 
iskrzy rośnie nowe miasto 
wiele imion miało dziś Inowrocław 

Dom Archimaga w Łojewie

Sonet Stanisława Helsztyńskiego ze zbioru "Sonetów inowrocławskich" poświęcony pamięci Stanisława Przybyszewskiego.

Inowrocław 1930

Ulice pelne ludu, widne, europejskie,
Nowe dzielnice krzewy skwitle zielonymi,
Pomnik Wieszczowi z spiżu, grób "Synowi Ziemi",
Fontannami ożyly nagle parki miejskie.

Gołębica pokoju, Loisowa córa, 
mniszka cicha krakowska nadciągnęła z świtą,
by z gadziną krzyżacką spór wieść jadowitą –
król z Wierzbiczan nadciągał jak gradowa chmura.

Czarnoziem zbronowany w plon palcami Boga,
Pszenicą, zbóż falami tak bujny śród lata,
Że podróżny na polach, jak w toń się zapada
I niewidoczna żadna w gęstwie kłosów droga –

Na śmierć skazani

Już zmierzch otulił więzienne mury
Skazani śpią, akowscy tułacze.
Szczęk rygli słychać ponury,
Otwieram oczy i płaczę.

„I wokół roztacza się ogromna przestrzeń pierwotna, bez konturów, zlewająca się na krańcach czarnym szlakiem ugorów i błękitnem niebem. Jak daleko oko sięga, gładka jak stół - cicha, a bezbrzeżna melancholja, co duszę na miękki mol nastraja i kołysze ją w głęboką zadumę., .

Pomnik Jana Kasprowicza

Starcy wszak pamiętają, jak zaganiał trzodę,
tu na błoniach kujawskich przebiegając pole.
Widać stąd, rzekłbyś, ślady, którymi - pacholę -
kroczył do szkoły w wicher, żar i niepogodę.

Początek strony