Wydarzyło się w przeszłości

Nie mamy zapisanych wydarzeń z

24 sierpnia

Legenda "O skrzacie, który w Inowrocławiu opiekował się końmi"

Dawno temu, gdy w Inowrocławiu odbywały się głośne na całą okolicę jarmarki miało miejsce pewne zdarzenie. Otóż kiedyś na inowrocławskim targu stały stajnie pełne koni. Stajnie te były własnością inowrocławskiego szynkarza. Przyjeżdżający na jarmark ludzie pewnego razu zauważyli, iż właściciel koni nigdy ich nie karmi, a słyszeli od innych, którzy podobno widzieli na własne oczy, że konie były utrzymane w dobrej kondycji. Pewnej nocy podkradli się pod stajnie i drżeniem serc obserwowali, co się w nich dzieje.

 

Noc była ciepła, upalna i parna. Było cicho i tylko słychać było szelest myszy, które wykradały koniom owies, same konie cichutko rżały, przeżuwając podane jadło. Podglądacze widzieli jak "coś" wkłada do żłobów owies i dźwiga wiadra wody w celu nakarmienia i napojenia koni. Przyjrzawszy się dokładniej zauważyli, iż tym "coś" jest zmokła kura.

O północy, gdy zegar ratuszowy wybił godzinę dwunastą, do stajni wszedł gospodarz, który je obszedł i sprawdził, czy wszystkie konie są nakarmione i napojone, a wychodząc przykazał kurze dbać o zwierzęta. Najstarszy z gospodarzy, po głębokim namyśle, doszedł do wniosku, że w tę kurę wcielił się skrzat, który z nieznanych powodów pomagał szynkarzowi. Pewnie też po północy ludzką postać przybierał, a gdy słonko zaświeciło na powrót zmieniał się w kurę. To pomyślawszy nakazał kamratom opuścić stajnię. I nigdy już nikt owych stajni nie nachodził, ani końmi się nie interesował.

Ostatnio zmieniany niedziela, 18 wrzesień 2016 07:16

Skomentuj

1 komentarz

Początek strony